ach te ciasteczka…

Wejdę raz, zobaczę, pooglądam marząc nieśmiało… A potem widzę znowu i znowu… i kocham, no bo jak nie kochać, jak się najpierw człowiek rozmarzy, a potem to za nim chodzi. A odpowiedzialne za to są ciasteczka.

Więc dziś będzie w większości ciasteczkowo, czyli o tym, co za mną chodzi na fejsbukach i w reklamach na różnych innych stronach.

sukienka w ptaki Zara

Torba MEXX (Zalando)

miętowe baleriny Melissa Trippy(answear, hego’s)

kalosze Aigle (Zalando)

sukienka dzianinowa mint&berry (zalando)

kombinezon Loiza by Patricia Pepe (zalando)

Naszyjnik Desigual (Zalando)

Pozostaje nadzieja, że tegoroczny dzień matki będzie słodszy niż zeszłoroczny. (Rok temu na pikniku szpitala św. Zofii, na USG mój syn pokazał mi tylko… że bez wątpliwości jest synem, więc nie mam żadnego zdjęcia USG, na którym widać jego buzię).

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

2 thoughts on “ach te ciasteczka…

  1. I uśmiechnęłam się do siebie:) …bardzo fajne ubrania a szczególnie buty!! żółte kalosze uwielbiam, a miętowe balerinki rozkoszne!! pozdrawiam ciepło

  2. Lanie bedzie! Zaglądam, zaglądam, a tu od ponad 10 dni cisza. A fe! :D

    Ściskamy!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>