dla zmysłów 18

Czasami…

…czasami mam na wszystko czas…
… czasami wszystko mi wychodzi…
…czasami sił tyle w tym szczupłym ciele, że obdarowałabym i 2 osoby…
…czasami ciężko mi się przyznać, że niedomagam…

DSC_1277

Trochę w tych słowach poprzedniego tygodnia, ale i tego, który właśnie się kończy. Matka poległa. Poprzedni tydzień był taki, że w poniedziałek z zapałem ruszyłam do akcji. Trochę prasowania, obiad ugotowany w międzyczasie, wyjście na spacer, które nie odwlekło się przez obowiązki domowe. Wylądowaliśmy na placu zabaw, wolna huśtawka, chwila zabawy i ruszamy dalej… kilkaset metrów i nagle świat zaczyna wirować… Przystanek ławka w parku i oczekiwanie na powrót Krzysia, który na szczęście siedział już w autobusie. Wieczorna wyprawa na dyżur do LuxMedu (całe szczęście, że mamy tam abonament, bo chyba bym nie wyrobiła na SORze), zalecenie wypicia dużej ilości wody, wzięcia magnezu i stawienia się dnia następnego u laryngologa.

Wtorek. Laryngolog nic nie stwierdził, dał skierowanie do neurologa. Udało nam się do niego dostać 2h później. Wykluczenia kilku innych możliwych przyczyn zawrotów głowy, skierowanie na tomografię. Tomografia dnia następnego, a zostając przy wtorku, jeszcze kolejny internista, EKG, skierowanie na badanie krwi (morfologia, żelazo, TSH, CRT).

Środa. Wyścig z czasem. Gigantyczna kolejka na pobranie krwi. Mega szybkie śniadanie i 6h modlitwy, aby tylko nie podali mi kontrastu podczas tomografii (po przyjęciu kontrastu nie można karmić przez 24h). W międzyczasie kontrolny test ciążowy (Itrymestr ciąży jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do wykonania tego badania), mała drzemka i w drogę, na badanie. Wynik następnego dnia po południu.

Czwartek. Zawroty ciągłe ustąpiły dnia poprzedniego wieczorem, utrzymały się przy zmianach pozycji, wyjściu z cienia na słońce, z pomieszczenia na dwór. Dzień profilaktycznie, z racji na Krzysia powrót do pracy, spędzony w domu.

Piątek. Dzień z mamą Krzysia, a babcią Janka. Po południu kontrola u neurologa i internisty. Wykluczone najczęstsze przyczyny zawrotów głowy, skierowanie na RTG kręgosłupa szyjnego.

Po niemal tygodniu zawroty miewam nadal. Czuję się, jakbym chwilami patrzyła na swoje życie jak na film, w którym ktoś  postanowił wkleić kadry kręcone “z ręki”. Wysłuchałam pełno lepszych i gorszych rad (np.odstaw J. od cyca, masz wyjałowiony organizm; za dużo go nosisz; pogoń Krzysia do pomocy etc.), trochę odpoczęłam.

Ten tydzień zaczyna się obiecująco – w nocy Janek miał stan podgorączkowy, a rano 38.1°C, które jednak samemu udało mu się, jak na razie, zwalczyć.  Żyjemy dalej, Janek drzemie, pralka chodzi, a ja kończę posta.

Dla smaku:

Ciasteczka. Ostatnimi czasy niemal bez przerwy ogromny szklany słoik z IKEA wypełniają ciasteczka. W poprzednią niedzielę robiłam ciasteczka owsiane (książka White Plate Słodkie), a w tą sobotę ciastka sezamowe z tego samego źródła. Lubię mieć w domu coś do kawy, coś czym przy okazji mogę podzielić się z młodym wiedząc, że choć jest to słodkie, to mu nie zaszkodzi.  Pieczenie przybliża mnie choć trochę do marzenia o domu, który może nie zawsze jest perfekcyjnie wysprzątany, ale zaprasza gościnnością i zapachem domowego ciasta.

Dla dotyku:

Cały czas z ogromną radością obserwujemy postępy jakie czyni Janek. Ostatnio nauczył się wychodzić “normalnie”, czyli nie na głowę, z łóżka. Nie potrafi jeszcze samodzielnie do niego wrócić, ale powoli zaczyna łapać na czym polega wspinanie. Wczoraj wdrapał sie na pudełko z zabawkami, które jest tylko ok.5cm niższe od naszego łóżka, i poczęstował się ładowarkami do telefonów, które leżały na 3. półce regału z książkami. Sprytna ostryga.

DSC_13301

Wieczorne rytuały, to coraz rzadziej mycie, cyc i spanko. Położenie spać Janka wymaga jeszcze pieszczotek. Sam sygnalizuje taką potrzebę. Odstawia się od cyca i robi “pierdzioszki” na moim brzuchu, zaśmiewając się prawie do łez;-). A potem czeka na odwzajemnienie.

Dla węchu:

bez. Przez kilka dni wypełniał nasze mieszkanie cudownym zapachem.

Dla słuchu:

Wiem, ci panowie już tu byli, ale nie miałabym nic przeciwko, aby zrobili covery niemal wszystkiego, co można posłuchać dzisiaj w radio.

Dla wzroku:

DSC_1346Figo doczekał się nowej fryzury na wiosnę. Wczoraj skomlał pół nocy, bo  było mu zimno.
aparat9

Wrzucanie małych rzeczy do dużych opanowane. Wczoraj w sorterze kształtów wylądował mój telefon, zapasowa rolka do ubrań, kokardka do włosów i Linomag.
DSC_1298

W poprzednią niedzielę odwiedzili nas znajomi z dziećmi:-).
DSC_1314Młodzi są tak cudownym rodzeństwem, że chcielibyśmy tego samego dla Janka, który świetnie się z nimi bawił.

 

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

3 thoughts on “dla zmysłów 18

  1. Mój mąż leczy zawroty głowy. Napisz mi na @ gdzie mieszkacie, to może kogoś poleci. A z tym karmieniem, to prawda, bo ten sam hormon odpowiada za produkcję mleka, co za migrenę u kobiet, ale samo odstawienie i tak by nie pomogło, trzeba by hormony właśnie pobrać…
    Trzymaj się dzielnie!
    U nas też bez pachnie jak szalony.
    :)

    • Karina

      Zaraz wysyłam maila. Na pewno to nie migrena, bo poza zawrotami, które później przeszły w ból głowy (ale taki do zniesienia bez tabletki), czuję się świetnie. Dziś chwilami trzęsie mi się obraz, albo autofocus nawala;-). Leci 2.kawa. Dziś nie oszukuję zbożową. Może właśnie babskie hormony mi po ciąży ruszyły z impetem…
      Dzięki wielkie:-)!

  2. Kochana trzymaj się dzielnie, miksuj pietruszkę i dodawaj do niej soku z pomarańczy i to na dzień dobry wypijaj, duzo wypoczywaj…zbieraj siły…ciąża daje w kość, maluchy wyciągają z nas wszystkie rezerwy ..Trzymam kciuki..BUZIAKI

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>