dla zmysłów 20

Nic się ostatnio nie dzieje. Pogoda dołuje, Krzyś sprawdza prognozę zanim zjemy śniadanie, utwierdzając siebie i nas w przekonaniu, że dzień nie może być dobry. (Zna ktoś sposób, by to zmienić?). Łapiemy szybkie spacery w chuście, wyprowadzając jednocześnie psa, próbujemy się “tuczyć” (Janek ma niedobór żelaza, a mnie już prawie nie widać), oszczędzamy energię, pół dnia oglądamy seriale jednocześnie prasując. Krzyś rzecz jasna jeździ do pracy, a po powrocie jest zmęczony co najmniej tak, jakby w tym deszczu rowy kopał. Mamy juz dość deszczu, chcemy pogody, chcemy wykorzystać bezczelnie zaproszenie do starej znajomej do ogródka, i spędzić cały dzień na dworze, bo w mieszkaniu gorąco okrutnie, a przez pogodę wyjść się nie da.

Zapraszamy zatem na chwilę do naszego zwyczajnego świata.

DSC_1433

Dla smaku

Przed depresją ratujemy się słodkim. Bo gdy już nic sienie chce, w lodówce zawsze znajdzie się coś, co da się zamienić w pyszne ciasto.

W tym tygodniu jedliśmy desernik rabarbarowy (ups… nie zdążyliśmy zrobić zdjęcia;-) ) i babę wilgotną z dziurką:], na którą przepis podam, bo trochę pozmieniałam.

Baba last minut:

  • 120 g masła
  • 150 g cukru
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka suszonej skórki cytrynowej
  • szczypta kukumy
  •  2 jajka
  •  200 g mąki pszennej
  •  1 łyżeczka proszku do pieczenia
  •  szczypta soli
  •  1/2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego
  •  3 łyżki soku z cytryny
  • cukier puder do posypania

Masło utrzeć z cukrem, cukrem waniliowym i skórką cytrynową na puszystą masę, dodać stopniowo jajka. Następnie dodać przesiane suche składniki. Dokładnie wymieszać. Dodać jogurt i sok z cytryny mieszając tylko do połączenia składników. Wstawić do nagrzanego do 160ºC piekarnika. Piec przez 40 minut. Chwilę studzić w formie, po czym wyjąc na talerz i posypać cukrem pudrem. Wychodzi nawet na godzinę przed przybyciem gości;-).

Dla węchu

Kadzidło.

Ale to prawdziwe. Zapach jak w cerkwi.

Dla dotyku

Mycie zębów, to ostatnio trudna sprawa… Wymaga poświęcenia i kreatywności, tak “po prostu” nie da się Jankowi włożyć szczoteczki do ust.

DSC_1423

DSC_1425

DSC_1427

Dla słuchu

Z Jankiem tańczę do:

Zaśmiewa się prawie do łez.

Dla wzroku

DSC_1428

Niezwykłych Gości mieliśmy z niedzieli na poniedziałek. Stąd postu dopiero dzisiaj.DSC_1431

Janek hoduje misia na klacie. Prawdziwy mężczyzna;-)DSC_1412

Prawie, jak w raju.DSC_1413

Tylko wychodzenie kończy się lądowaniem pod stertą zabawek i płaczem.DSC_1414

Niezawodny sposób na bolesne ząbkowanie. Ostatnio nosi też tata.

 

A jutro mam nadzieję na kolejny post inspiracyjny.

 

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

One thought on “dla zmysłów 20

  1. Szkoda że nie mogę posłać Wam słońca! Ale poptarz na to z innej strony..Poprasujesz sobie..porobisz porządki..A jak wyjdzie słońce bedziesz leżec na kocyku i …..:) Przepis na ciasto z dziurką brzmi zachecajaco…utwór bardzo optymistyczny..tez bym potańczyła…Miłego dnia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>