Spokojnie

Adwent mija w tempie błyskawicznym. Prezenty z kalendarza znikają jeden za drugim w tempie błyskawicznym, choć udało nam się przetłumaczyć Jankowi, że tylko jeden, a następny dostanie po tym jak będzie noc, pójdzie spać i znowu wstanie. Kilka “pierwszych razów” zaliczone (biblioteka, malowanie farbami, próby robienia pierniczków…). Prezenty już prawie zapakowane, ostatni może nie zdążyć dotrzeć na czas. Czy się przejmuję? Nie. 

W tym czasie udało nam się trochę poukładać. W naszym domu, relacjach między nami, zbudować zaufanie do siebie nawzajem.

W piekarniku siedzi sernik żurawinowy, w oknie zawisły lampki, choinka spokojnie oczekuje na nasz powrót z pierwszych i ostatnich dla nas Rorat (żałuję, że nie udało nam się wybrać na nie wcześniej, ale wiem, że do świąt jesteśmy duchowo dobrze przygotowani).

Jeszcze kilka rzeczy do dopięcia, słodycze dla dzieci do spakowania, oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę…

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzymy wam drodzy czytelnicy, abyście nie zapomnieli zaprosić na imprezę urodzinową Jubilata;-). Życzymy wam doświadczenia w tym czasie spokoju, wielu rozmów, miłości i szczerej życzliwości.

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

One thought on “Spokojnie

  1. Wesołych Świąt

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>