Dla zmysłów 7/52AD2014

Dla Smaku

Ach! co za ciasto. Migdałowo-pomarańczowe. Proste, na prawdę bardzo proste. A przy okazji bez glutenu, bez tłuszczu (no może same migdały mają, go w sobie trochę), z małą ilością cukru, wilgotne. I ten aromat! Najpierw podczas gotowanie pomarańczy, a potem podczas pieczenia. Lepsze niż jakiekolwiek perfumy do mieszkania. Szczerze polecam nawet tym, którzy twierdzą, że żadne ciasto im nie wyjdzie;-).

Dla Węchu

Nie może być inaczej, zapach pomarańczy wisi w powietrzu. Pomijając ciasto, w tym tygodniu przerobiliśmy na soki niemałą ilość cytrusów.

Dla Słuchu

Przyznamy się, to piosenka, do której tańczyliśmy nasz “pierwszy taniec” na weselu;-)

Dla Wzroku

DSC_2567Może “gaduła” to za dużo powiedziane, ale chłopczyk cały tydzień radośnie pokrzykuje wypowiadając “słowa”, na których łatwo połamać sobie język.

Dla Dotyku

Janek, by zjeść potrzebuje towarzystwa. Nie jakiegoś, tylko konkretnie, swojego taty. W przeciwnym przypadku zjada co najwyżej kawałek słodkiej bułki lub owoce. Jak żyć?;-)DSC_2564

Nie lubię walentynek. Nie mieliśmy w zwyczaju ich obchodzić, ale ja miewam ostatnio przewlekle zły humor, więc postanowiłam z miłości do męża zrobić pyszny obiad i muffiny z owocami leśnymi na deser. On miał wcześniej wrócić z pracy, a wrócił… zbierając kolejne 4 nadgodziny. Mój humor spadł tak, że byłam gotowa niemal rzucać w niego tymi muffinami jeszcze przez cały weekend;-)… a ponoć kobieta w czasie owulacji jest boginią uroku osobistego i spokoju;-). Ratowała mnie kawa z mojej nowej filiżanki z ZARA home, którą sobie dostosowałam do własnych nastrojów. Walentynek nie lubię jeszcze bardziej, a od wczoraj oficjalnie siedzę na bezrobociu.

DSC_2553

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

4 thoughts on “Dla zmysłów 7/52AD2014

  1. Muszka

    Ja ładnie proszę o przepis na ciasto i babeczki:) Będę piekła bo synek ma zapalenie krtani to siedzimy w domu:(. Mój mąż też nie obchodzi Walentynek i nie rozumie,że ja lubię to świeto dlatego nie liczyłam na nic w tym roku i miałam racje:) . Dwa dni przed walentynkami poszedł z Jasiem na zakupy i przynieśli mi gozdziki:),ale to było tak po prostu czasem ma taki przebłysk romantyzmu:) . Ja na bezroboci jestem już rok jak tylko urodziłam Jasia to mi wymówili umowę trudno i tak będzę z synkiem do 3roku:) . Pozdrawiam.

    • przepis na ciasto po kliknięciu w link w pierwszych słowach postu;-). a babeczki nie powalają, więc nie będę podawać dalej przepisu;-). Zdrowia dla was! Ja bym chciała w ogóle zostać z dziećmi w domu (planujemy jeszcze 4 rodzeństwa dla Janka), a w marzeniach nawet przewija się pomysł nauczania domowego. Rzecz w tym, że raczej nie będzie nas na to stać bym pracowała tylko na tych kilku etatach w domu;-).

  2. Znaczy wyszło? Super! Bardzo się cieszę i pozdrawiam, ach! ;)

    • Wyszło, wyszło:-). Prawie zawsze mi ciasta wychodzą, nawet te wymyślane na bieżąco. Pyszne jest, kupiłam kolejne pomarańcze i ze 2 torebki mielonych migdałów w lidlu wczoraj, więc będę znowu piekła;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>