Time banking

Zostałam bezrobotną. Oficjalnie, nie przeciągałam urlopu wychowawczego, pozwoliłam umowie o pracę swobodnie wygasnąć, odebrałam dyplom w kilka miesięcy po obronie i zarejestrowałam się w urzędzie pracy. W związku z tym wolę nie robić żadnych rzeczy na zamówienie, aby moje działania nie miały absolutnie śladu działalności gospodarczej, do czasu, aż będzie mnie stać na jej założenie.

Nie oznacza to, że nie będę tworzyć, absolutnie nie:-). Działalność gospodarczą mam w nie tak znów odległych planach, którym przeszkadza, jak zwykle brak środków. Nie oznacza to, że mój handmade przez najbliższe pół roku jest dla wszystkich dookoła nieosiągalny.

Pierwszy sposób, to time banking. Idea time bankingu bardzo mi się podoba. Zakłada, że czas każdego człowieka jest wart tyle samo, mamy tylko inne zdolności, którymi możemy służyć innym. Zatem, jeśli mieszkasz blisko mogę coś dla ciebie zrobić np. za prasowanie, umycie okien, poprzestawianie ze mną mebli 5 razy dookoła pokoju, abym mogła empirycznie stwierdzić, jakie ustawienie jest najbardziej korzystne… Jeśli tworzysz coś, co mogłoby mi się spodobać, możemy się wymienić. Możesz zaprosić mnie na kawę, oprowadzić po ulubionych lumpeksach i zapewnić ciut rozrywki w nudnym życiu mamy jednego dziecka (może będę miała okazję coś ciekawego opisać na blogu)… Może mieszkasz na końcu świata, ale masz pomysł, jak wkręcić w radosne dzielenie się czasem jeszcze kogoś:-).

To jeszcze kilka zdjęć tego co ostatnio zrobiłam.

DSC_2542 DSC_2539 DSC_2534 DSC_2533 DSC_2543Kolejne koszulki, w tym “złote dziecko”, czego zdjęcie dobrze nie oddaje.

DSC_2581Papierowe diamenty z metalicznego szampańskiego papieru. Na pewno zrobię takie w przyszłym roku na choinkę, świetnie prezentują się w grupach różnych kolorów i wielkości, wisząc lub leżąc na paterze.

DSC_2580 DSC_2579 DSC_2577

Wisienkowa girlanda xxl. Owoce z listkami mają około 10cm wysokości. Girlanda składa się z 7 podwójnych wisienek, sznurek ma około 2m długości.

DSC_2582

Czapa dla mojego małego liska. Powstała w wyniku zawiedzionych nadziei związanych z kolejnym numerem Mollie Potrafi (pierwszy był dużo lepszy). Przetestowana na dzisiejszym spacerze: trzy osoby chciały mi dziecko porwać, 90% mijanych osób się uśmiechało, połowa z nich kom(plem)entowała.

W sobotę ruszam na warsztaty dotyczące wspierania w prawie karmienia piersią. Oczekujcie niebawem relacji i trochę naszego dzielenia, jak to z tym mlekiem u nas było/jest.

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

7 thoughts on “Time banking

  1. KASIA

    Girlanda bajeczna!!!! Zakladaj szybko dzialalnosc bo na swojej tworczosci zbijesz majatek jak na moje oko!

  2. :* Dziękuję pięknie:-). Już się postaram o zmieszczenie tego w działalności “handel”, a najlepiej “handel międzynarodowy”, i może nie będzie trudno o dotację na działalność gospodarczą.

  3. Pięęęęękna czapa! Liski, to nasz najukochańszy motyw:) Wisienki słodziuchne!

  4. Zmiany na blogu..zmiany w życiu…i uśmiech na twarzy ..Kocham kreatywność i hand made Twojej roboty ..BRAWO !!!

  5. ps .ja też tworzę..już za chwilę pokaże na blogu ..Buziak

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>