Dla zmysłów 10/52AD2014

Dla Smaku

Gofry i kawusia w stolicy. Pyszne były, ale nie w tym rzecz. Czasami “pyszne” towarzystwo znaczy więcej;-)

Dla Węchu

Pranie suszone na słońcu. Ktoś jeszcze nie zauważył wiosny i możliwości suszenia prania na dworze? Dziś wyrzuciłam na balkon pościel, ale następne będzie pranie.

Dla Słuchu

Z dedykacją dla Ani i Lili. Wyciągnęłam teksty piosenek dla dzieci i od soboty śpiewamy;-)

Dla Wzroku

DSC_2688Wiem, to zdjęcie z pociągu pojawiło się w poprzednim wpisie. Janek w tym tygodniu nawet przez sen wzywa “tutu”. Pociągi jeszcze większą radością;-).

Dla Dotyku

Janek uderzył mnie w twarz. Zrobiłam smutną minę, powiedziałam, że mnie boli, jest mi smutno, gdy mnie bije, po czym dostałam najsłodszego buziaczka i przytulaczka. A potem jeszcze raz mnie uderzył i jeszcze większą frajdę miał z przepraszania…;-P

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

2 thoughts on “Dla zmysłów 10/52AD2014

  1. powiedz mi, że oni tylko sprawdzają i nie będą nas prać do końca życia?:)

    • Taką mam nadzieję. Z tłumaczeniem po raz kolejny poddałam się po 10s. Stwierdziłam, że i tak dłużej nie słucha. Zrobiłam pauzę i powiedziałam, że jestem smutna, gdy tak robi;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>