6 powodów, dla których warto modlić się z mężem

Na blogu zaczynają pojawiać się wpisy o tematyce religijnej. Nie dzieje się to tylko z okazji wielkiego postu. Leży mi cały czas na sercu, że kawał życia starałam się pomóc młodym ludziom dotrzeć do bardziej świadomej wiary przez działalność w tzw.”oazie” (Ruchu Światło-Życie) i prowadzenie spotkań przygotowujących do sakramentu bierzmowania, a dziś głównie walczę z sobą i staram się przekazywać wiarę Jankowi. K. uwielbiał głosić konferencje, ja zawsze wolałam rozmowy w małej grupie, trafne pytania i ciszę skłaniającą do refleksji. Blog nie stanie się, ani miejscem “konferencji”, ani publiczność tego miejsca, nie da intymności potrzebnej do otwartego dzielenia. Może za to pomóc trochę porządkować tą część życia, jaką jest wiara. Dzisiaj zatem na szybko, kilka powodów, dla których warto modlić się ze swoim współmałżonkiem.

ZVR_1354

  1. Modlić się wspólnie, aby mieć pewność, że obydwoje się modlimy. Historia naszej znajomości wpisana jest w drogę wiary każdego z nas, ale jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, gdy jedna osoba wierzy bardziej, a druga na ślub kościelny przystała, bo to “ładniej”. Udzielając sobie sakramentu małżeństwa stajemy się współodpowiedzialni za zbawienie tej drugiej osoby.
  2. Modląc się razem lepiej się poznajemy. Zaczynając od preferencji na modlitwie, zmian w tejże, aby w istocie była wspólną modlitwą. Wspólne dziękowanie i proszenie pomaga poznać się też głębiej, bo dlaczego mielibyśmy na modlitwie z współmałżonkiem ukrywać swoje intencje.
  3. Codzienna wspólna modlitwa pomaga poważniej traktować przysięgę małżeńską. Skoro coś ma być trwałe, i mam na to gwarancję daną nie na 5 czy 10 lat, ale do końca życia, i nie przez byle kogo, to może warto Mu zaufać i zwracać się do Niego, czy jest dobrze, czy źle. Wspólna modlitwa zdecydowanie pomaga wyryć w sercu sentencję “niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce”(Ef 4,26) i nie chodzić spać niepogodzonym z współmałżonkiem.
  4. Modlitwa często sprzyja wyjaśnieniu różnicy zdań w pokoju. Słyszałam kiedyś anegdotę o pewnym małżeństwie. Kłótnia wisiała w powietrzu, ale ona miała już dosyć ciężkiego dnia, i stwierdziła, że woli iść spać, i wrócić do tematu następnego dnia. Jednakże nie mieli w zwyczaju udać się na spoczynek bez wspólnej modlitwy. Zaczęła tak: “Panie Boże spraw, aby ten osioł nie upierał się tak przy swoim zdaniu gdy ewidentnie nie ma racji…”. On odpowiedział w podobny sposób prosząc Boga. Ona nie była mu dłużna, jednak za każdym odbiciem piłeczki wchodzili coraz głębiej w istotę problemu, nomen omen nie lecąc dalej epitetami, które byłyby udziałem takiej rozmowy, gdyby wywiązała się w innych okolicznościach fauny i flory.
  5. Buduje jedność celów, marzeń, pragnień. Pomaga częściej myśleć “my” niż “ja”.
  6. K. uważa, że to dobra gra wstępna;-)

ZVR_1308

Napisałam ten wpis w około 30minut, więc na pewno znajdzie się jeszcze miejsce na uzupełnienie. Znacie jeszcze jakieś powody, dla których warto modlić się z współmałżonkiem?

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

11 thoughts on “6 powodów, dla których warto modlić się z mężem

  1. Punkt ostatni do mnie przemawia. Pierwszy raz spotykam takie ujęcie tematu i niezwykle mi się podoba. Uściski dla Was.

    • A K. jak mu przeczytałam, to twierdził, że się z niego nabijam;-). Ściskamy

  2. a może jest pretekstem by znaleźć czas dla siebie.

    • Oby to nie był jedyny czas spędzany razem… Jakby nie patrzeć człowiek jest psycho-fizyczno-duchowy i na każdej z tych płaszczyzn warto się spotykać, zwłaszcza z własnym mężem;-)

  3. Muszka

    Mój mąż nie chce się modlić i nic na to nie mogę poradzić:(

    • Współczuję… Ale chyba wiesz, że jesteś jedyną osobą, która na to moze coś poradzić? Znasz może film Courageous? Całkiem sympatyczny obraz do wspólnego oglądania. Może go ruszy? Pozdrawiam
      Piosenka z tego filmu;-) (http://youtu.be/b7Sq8ZJm0AY)

  4. Bardzo wartościowe masz te wpisy! Dobrze, że na takie tematy też się na blogach pisze. My z mężem też się razem modlimy, ale stanowczo za rzadko!

  5. 7. Dajemy dobry przykład naszym dzieciom ;)
    ach!

    • Racja! Pewnie, jak dzieci są starsze ma to większe znaczenie. Teraz nasza modlitwa małżeńska jest, jak J. już śpi, ale wcześniej modlimy się razem z nim:-)

  6. Nigdy nie byłam nadgorliwa, ale nigdy też swojej wiary się nie wstydziłam. Z przyjemnością czynię znak krzyża obok figur czy kościołów jadąc samochodem…Codziennie mówię do córki “Jesteś moim cudem wymodlonym!”. Wiem, że wiara daje mi ostoję spokój w moim życiu. Ale ostatni punkt muszę pokazać mojemu mężowi!

    • Ostatni punkt koniecznie;-)! Jakby sama modlitwa nie działała, to zawsze można wspólnie przeczytać rozdział Pieśni nad Pieśniami;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>