Od zapracowanej matki

Dziś jestem sama. Jest godzina 23. minut kilka. Małż został w Warszawie u mamy, a ja, jak przystało na matkę, która każdego poranka w tygodniu wstaje do pracy, gotuję rosół na jutrzejszy obiad, piorę zimowe rzeczy, aby je nareszcie pochować w otchłaniach szafy i sofy, odkurzam i myję podłogi. Obecność, w gruncie rzeczy obcej osoby, codziennie w moim domu, mobilizuje do utrzymywania większego porządku. Janek po tygodniu już chętnie pozostaje z nianią, chętnie zjada cały talerz zupy, a potem radośnie wita mnie po powrocie słowami : “Mama! Tsycy!”. Następnie dostaje o co prosi, idzie na drzemkę, a ja zaczynam drugi, a potem trzeci etat;-). Dzień kończę po północy, a i tak brakuje w nim jeszcze czasu na bloga, robótki ręczne i wyprzytulanie męża tak bardzo, jakby tego chciał;-). Ale w okresie poświątecznym musi być tylko lepiej, a wszystko jest kwestią odpowiedniej organizacji czasu.

Do pracy porwało mnie marzenie. Ma 3 pokoje, 72m2, jest w Warszawie, i zarówno do centrum Warszawy, gdzie pracuje K, jak do naszego jeszcze miasta, jedzie się stamtąd 20minut pociągiem. Jeszcze chwilę musi zaczekać na naszą zdolność kredytową, więc niech nikt mi się nie waży wykupywać tego cuda przed nami!;-).

Do pracy chodzę przez park. Po drodze kupuję drożdżówkę w cukierni, w minutę mogę zahaczyć o mój ulubiony warzywniak, a w drodze powrotnej o mięsny z wyrobami dużo lepszymi niż wszelkie marketowe “cuda”. Wracam do życia. Na dokładkę najprawdopodobniej moje dzierganki, a może i inne twory wylądują niebawem w pewnym sklepie stacjonarnym:D

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

7 thoughts on “Od zapracowanej matki

  1. Gosia

    Jak miło przeczytac takiego pozytywnego posta. Dobrze, dobrze :) Oby jak najwiecej pozytywow :)
    Pozdrawiam

    • Padając na twarz się uśmiecham:-) ja również pozdrawiam

  2. Muszka

    Już się martwiłam ,że tak nagle zamilkłaś a ty tu takie miłe wieści nam przynosisz:)

    • Jak tylko wpadnę w tryb dobrej organizacji czasu, to będę tu, albo już nie to, bo planuję spore zmiany na blogu, co najmniej 2 razy w tygodniu;-). Pozdrawiam serdecznie:-)

  3. mama Karolinki i Szymonka

    Super wieści! Powodzenia kochana !!!!!!

  4. Cudownie, że wszystko się układa tak jak chcesz. Że dążysz do spełnienia marzeń. Moje marzenie jest drewniane, z dużym ogrodem i miejscem na sad owocowy… I też tak jakby czeka na nas. :)

    • Ja na razie marzę skromniej, kawalerkę zamienić chcę na 3 pokoje;-). A w sadzie… to marzy mi się sesja zdjęciowa, taka ciepła rodzinna z kocem i koszem piknikowym, nieprzyzwoicie kusząca słodkościami;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>