Basia, Franek i Janek

DSC_3073

W książkach lubię różnorodność, a już w szczególności w książeczkach dla dzieci. Nie lubię serii, kolekcjonowania wszystkich książeczek danego autora/ilustratora. Książka dziecięca ma sprawiać przyjemność także mnie, którą tą książkę mam dziecku czytać 2, 5, a jeśli dzieć zechce, to nawet 10 razy w ciągu jednego dnia. Ale mam wyjątki: E. Carle, Mamoko, Lalo gra na bębnie (i reszta serii), H. Tulet. Co do niektórych pozycji się złamałam, ale nie uważam żeby Jankowa biblioteczka była uboższa bez np. Robimisiów, natomiast stanowczo byłaby bez Basi i Franka.

Tym razem wybrał Janek. Dosłownie. Najpierw zauważył w bibliotece, potem przez 2 miesiące nie dał oddać, wypożyczyliśmy kolejną, a potem skapitulowałam i kupiłam, przy okazji promocji w Empiku, całą serię. Dlaczego? Bo mi dzieć gada z książką, wydaje odgłosy pojazdów, radośnie stwierdza, że tak mała śmieciarka poradzi sobie z tak dużym bałaganem, pokazuje jak robi krokodyl, bawi się w kotka, zaczyna liczyć do 4 i jak Franek dla zabawy zakłada ubranka kompletnie od innej strony;-).

Janka ulubione: “Basia, Franek i samochody”, oraz “Basia, Franek i zwierzaki”, ale wszystkie serdecznie polecamy:-)

DSC_3075 DSC_3081 DSC_3078 DSC_3082 DSC_3084

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

6 thoughts on “Basia, Franek i Janek

  1. Kupimy :)
    O autach, na początek. Dzięki. Serdeczności.

  2. KASIA

    My z Twojego poleceni zakupilismy trzy ksiazeczki i czekają na urodziny J. Nie moge doczekac się jak my zaczniemy poznawac Basie i Franka;)

    • Ja już chyba złapałam bzika. Książki przestają się mieścić na dostępnej na zabawki powierzchni. Często nei traktuję ich już jako prezentów. Po prostu lądują na półce.

  3. my już z Basią na następnym levelu jesteśmy :) też uwielbiamy

  4. Justyna

    a u nas właśnie “Różnimisie” i “Robimisie” są uwielbiane. I “Bardzo głodna gąsiennica”, i jeszcze takie mało promowane książeczki, wygrzebane gdzieś w koszach marketowych jeszcze z myślą o moich pacjentach.Staś lubi też “Auto” (z Dwóch Sióstr). Bardzo (wszyscy troje!) lubimy też “The game of light” H. Tuletta.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>