matka frustratka i ostatni tydzień w zdjęciach

Byłam dziś o świcie u lekarza. Wcześniej musiałam zrobić badania. W środę zostawiłam chłopaków o świcie samych, dałam sobie upuścić trochę krwi i o targ zachaczyłam pierwszy raz od 5?lat. Wszystko byłoby cudownie gdyby nie fakt, że pani pobrała krew tylko na 2 z 3 badań ze skierowania. Bo pani w rejestracji je zakreśliła, a tego 3-go nie. I wszystko byłoby super gdyby matka frustratka nie dowiedziała się o tym przeglądając wyniki stojąc w korku na 20minut przed wizytą u lekarza. Lekarz – endokrynolog – zapisy na wizytę prywatną na 3-4miesiące do przodu, a matce frustratce zależy żeby się jednego lekarza trzymać, więc pani w rejestracji przychodni zrobiła wykład, że jak coś jest błędem przychodni to niezależnie od tego czy to jej wina, czy nie, to powinna przeprosić, a nie głupio tłumaczyć i próbować zwalać na matkę winę, że nie było zakreślone, i powinna może znaleźć jej wizytę w najbliższym czasie u lekarza. Po czym matka weszła do gabinetu lekarskiego i dowiedziała się, że kołatanie serca, nerwowość i nadpobudliwość są wynikiem zbyt wysokiego poziomu tych hormonów, i tym samym trochę poczucia winy z niej zeszlo;-). Wyszła z gabinetu, nakarmiła i przytuliła syna, i znowu stała się najlepszą mamą, jaką potrafi być.

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>