dla zmysłów 4

Dzisiaj. “Fajny” dzień, takie dzisiaj. Wymyślone trochę na poczekaniu, trochę na przekór. Wczoraj wieczorem przez rozmowę z mamą. Jak ja tęskniłam za nią… Jak można tęsknić za kimś, kto mieszka nie dalej jak 300m od ciebie? No można. Można być otoczonym bliskimi, móc sobie machać przez okno, i żyć w samotności, która zabija. Nie dosłownie, ale bardzo dotkliwie, każdy dzień samotnie spędzony odziera z chęci działania, z kreatywności, z pragnienia “więcej” od życia, i dawania “więcej” z siebie najbliższym. A umierając nawet z tej możliwości machania sobie przez okno się nie korzysta, i tej odległości niewielkiej nie docenia. Dlatego takie dzisiaj jest “fajne”, choć nie lubię tego słowa, choć zapomnieliśmy o sałatce do obiadu, choć porozmawiać ze wszystkimi nie było czasu, choć do mamy przytuliłam się tylko na chwilę. Takie dzisiaj daje chęć do życia. Postanowienie na najbliższy czas: kraść więcej czasu mojej mamie, siostrze, bratu. Żyć, nie umierać, nie poddawać się zimowej chandrze i niewyspaniu. Tyle słowem wstępu. Dalej,  zwyczajem niedzielnym, dla zmysłów pożywki trochę.

Dla Smaku

Ciasto na niedzielę: Bananowiec (klik), z małymi modyfikacjami: zwykłą mąkę zastąpiłam mąką pełnoziarnistą.

bananowiec

Dla Węchu

Zapach na dziś: oryginalna angielska herbata, którą piję do bananowca pisząc ten post.

Dla Wzroku

Nowe umiejętności. Jakby już nieaktualne, b oz każdym dniem potrafi więcej. Zaczyna się kabelkologia stosowana, zabieranie psich zabawek i ganianie psa. A przed chwilą dotarł do mopa… Zaczynam się bać;-)
raczek1 raczek2 raczek3 raczek4Ps.Znowu tarzamy się w Newbie, a te mega ciepłe  i kolorowe skarpetki są z wyprzedaży w Mothercare.

Dla Słuchu

Spokojnie, o pięknie, i o tym, że nie musi być wykrzyczane. Teledysk widziałam po raz pierwszy, a też jest całkiem ciekawy. Jedna z moich ulubionych piosenek.

 

Dla Dotyku

Spróbuj jednocześnie pogłaskać się po brzuchu i poklepać po głowie.
Udało się?
Spróbuj zamienić ręce.
Zaskakujące? Opisz swoją reakcję ;-)

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>