Męskim okiem

Żona powiedziała, że jak coś napiszę na bloga to mi zrobi…

śniadanie jutro do pracy.

Ale wcale nie dlatego piszę, chociaż śniadaniem nie pogardzę,
wszakże nie ma nic bardziej smacznego,
niż kanapka uczyniona ręką kogoś innego.

Piszę, żeby się podzielić Radością która nas nawiedziła i choć ta Radość dopiero zaczyna pełzać to już dość szczelnie wypełnia każdy wolny kawałek podłogi (a w nocy to nawet i większość naszego łóżka), w wannie czuje się niczym rak pod wodą, a za kabelkiem albo wężykiem to z łóżka głową w dół schodzi. To niesamowite jak takie kilka kilogramów niewinnej Radości potrafi zapewnić  kilka wiader nadziei,  zgrzewkę dumy, litrową butelkę łez szczęścia, nielimitowaną liczbę uśmiechów, licencję na zabawianie i paszport tatalandi. Ten bez mała metr Radości jest nie mniej inspirujący niż co najmniej dwa razy większa od niego żona (uściślając.. moja Żona, co by nikt mi nie zarzucił, że piszę długo, rozwlekam, przeciągam, koloryzuje i niepotrzebnie wsadzam trzykropki… zamiast pisać konkretnie).
Nie ma nic piękniejszego niż postęp i rozwój tego młodego organizmu, którego każdy krok, każdy uśmiech staje się potężną siłą, która nawet “poniedziałek rano połączony ze skrajnym niewyspaniem” zmienia w dzień pełen przygód… “płacz w środku nocy spowodowany ząbkowaniem” zmienia w ocean troski…  “zwykłe” przewijanie pragnącego akurat zwiedzać świat maluch w zdobycie chirurgicznych zdolności manualnych połączonych ze stalowym chwytem Robocopa… a zabawę misiem w taniec połamaniec rodem z filmu Step Up 283 7D o ile kiedykolwiek taki nakręcą.

Bycie tatą takiego Janka “Radość” Marcelego* to na prawdę świetna sprawa.

radosc

*Eeee…Żona naprawdę ani razu nie napisała że Jan na drugie imię ma Marceli ?!?

2 thoughts on “Męskim okiem

  1. Infusion-Confusion

    “tatalandia”
    W miejscowniku piszemy przez podwójne “i”,
    O kim? O czym? (mówię) – o tatalandii
    tak jak, np.:
    – Tajlandii
    – Portugalii
    etc.
    Proponuję przepuścić wcześniej treść przez Word’a. Będzie z pożytkiem dla wszystkich!

    • Krzysiek

      “Tatalandia” to wymyślona bajkowa kraina i wcale nie odmienia się jak Portugalia… :P

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>