dla miłośników masła orzechowego

Przepis wyszperałam w sieci ponad rok temu. Nie pamiętam już nawet skąd. Dopracowałam po drodze idąc śladem babci, która nigdy, ale to przenigdy nie trzyma się ściśle przepisu ;-). A zaczęło się od takiego prezentu od mojej sąsiadki, który dostałam za uczesanie jej na rodzinną imprezę. Prosto z USA ponoć dostała i takim ponad półkilowym skarbem się ze mną podzieliła. Ciastka ze skippy były najlepsze, ale dobre są także z masłem orzechowym z tygodnia amerykańskiego z popularnego dyskontu, o którym nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego jest tani.

Ciasteczka z masłem orzechowym:
115g miękkiego masła
230g mąki pszennej tortowej lub pełnoziarnistej
3/4 szklanki brązowego cukru
1/4 szklanki białego cukru (w przepisie było więcej, ale tyle uważam za wystarczające)
1 duże jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub łyżka cukru z prawdziwą wanilią
1/2 szklanki masła orzechowego
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
opcjonalnie:
po 100-125g posiekanej czekolady i orzechów (ja dałam słupki migdałów i dropsy z gorzkiej czekolady do wypieków)

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Ciasto zagniata się ręcznie, dość szybko. Jeśli masło nie było za miękkie, nie trzeba go wkładać przed formowaniem do lodówki. Kulki wielkości orzecha włoskiego formuje się ręcznie  i delikatnie spłaszcza na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową. U mnie porcja ciasta wystarcza na 2 blachy po 20 ciasteczek każda. Czas pieczenia według przepisu 17-25 minut. W moim piekarniku optymalny czas pieczenia wynosi 19 minut, ale indywidualnie podchodząc do sprawy trzeba patrzeć na kolor ciastek. Powinien być złoty. Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka muszą chwilę ostygnąć na blasze (zaraz po wyjęciu są jeszcze miękkie, dopiero po kilkunastu minutach stają się cudownie kruche).

ciastka

Ciasteczka można przechowywać w metalowej puszce nawet do miesiąca czasu, ale kto by tyle wytrzymał?

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

2 thoughts on “dla miłośników masła orzechowego

  1. Na pewno wypróbuję! Smak masła orzechowego kojarzy mi się bardzo z moim dzieciństwem. Pamiętam, że tato przywoził je z Francji wraz z gumami, czekoladą i innymi dobrodziejstwami:)

  2. Ja wolałabym przesyłkę z ciasteczkami:) Jak czytam przepis to już ślinka mi leci, a że w kuchni nie robiłam nigdy nic z wypieków (prócz świątecznych pierniczków) to i tym razem popatrzę i pomlaskam;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>