LOVE… z dedykacją dla M.

Czasami lepiej dać ponieść się emocjom niż pół życia pluć sobie w brodę, że się czegoś nie powiedziało, nie zrobiło. Nie da się wejść dwa razy do takiej samej rzeki… A ta nawet z nazwy inna… więc po co szukać podobieństw… Pozwól szczęściu gościć w twoim życiu, a może się zadomowi, herbatę samo sobie zrobi i nawet o to, gdzie trzymasz łyżeczki pytać się przestanie:-*

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

2 thoughts on “LOVE… z dedykacją dla M.

  1. calkiem niemala myszka

    Dał mi ten filmik do myślenia :) Niby tylko jakaś bajeczka, a przesłanie ma piękne. Kiedy poznałam swojego aktualnego męża nie chciałam z nim być mimo, że się za mną uganiał. Dawałam mu kosza, a mimo wszystko coś nieustannie mnie do niego popychało. Jakie to prawdziwe :)

  2. M. :)

    Dziękuję! Mam nadzieję, że kiedyś wbiję to sobie do główki;)

Leave a Reply to calkiem niemala myszka Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>