Amorek

Jestem już tak duży, że urosły mi wąsy.mustache

A dzisiaj usiadłem! i… i… i… przegapili to. Tak zajęci byli przytulaniem, że musiałem zacząć płakać, żeby zwrócić im uwagę czego dokonałem. To było rano. Wieczorem powtórzyłem wyczyn, żeby wiedzieli jak to się robi i nie pokazywali mi więcej swoich dziwnych sposobów na siadanie. Potrzebne jest jakieś “wyżej”, którego można się przytrzymać, ale nie na tyle wysoko, żeby trzeba było się podciągać. Łapie się za to, po czym podciąga się na kolanka, podnosi pupę do góry, wspina na palcach, buja i hop do tyłu na pupę…

Mówią coś o jakiejś randce, więc idę już spać. Mama mówi, że naszą randkę już skończyliśmy, więc muszę zasnąć bez cyca, a to ciężko tak… Więc jeszcze trochę, jeszcze chwila… A wam życzę dużo miłości, ot co najmniej tak dużej jak ja! I nie tylko od święta!

heart

Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

3 thoughts on “Amorek

  1. calkiem niemala myszka

    Gratulacje!

  2. Kocham to zdjęcie !!! jest cudowne!!! i zapach maluszków….oj…uwielbiam… a co do farb to nie musisz jechac żeby je kupić..można na stronie.. http://sklep.piatek13.pl/ ..Miłego wieczoru…

  3. hehe zdjęcie z wąsem niezłe ;) Dobrze, że nie był to środkowy palec :P

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>