Dla ducha i ucha

Lubię czytać na głos, albo w myślach intonować tak, jakbym czytała na głos. Potrafię czytać szybko, po kilka słów na raz, gdy się rozpędzę, to całe linijki, ale takie czytanie sprawia mi zdecydowanie mniej przyjemności. Dobre było do połykania niestrawnych lektur w liceum, ale dla przyjemności czytam powoli. Z szacunkiem do człowieka, który to co czytam napisał, próbuję wyobrazić sobie jego głos, odgadnąć jego stosunek do wymyślonych przez siebie bohaterów. Lubię też czytać Jankowi. Co prawda kiepski ze mnie opowiadacz książeczek z obrazkami, ale z opowiadań na dobranoc mam swojego faworyta.

leniwiec

Dla mnie to od lat klasyka. Kilka książeczek zakupionych, by mieć z czego wybierać “bajki” dla potłuczonych gimnazjalistów. W głębi duszy każdy z nas jest dzieckiem i potrzebuje tych najprostszych prawd podanych nie wprost. Współczesne przypowieści, które niegdyś czytałam prowadząc grupy do bierzmowania, czy też dziewczętom na rekolekcjach, dziś czytam na dobranoc mojemu synkowi. Jedna z książek od lat ulubionego autora: “365 krótkich opowiadań dla ducha” Bruno Ferrero, wyd. Salezjańskie.

Opowiadania tu zawarte, w dużej mierze bajki, zahaczają tematyką o chrześcijaństwo, jednak znajdzie w nich wartość każdy, kto widzi w rodzicielstwie powołanie do pokazywania, co to znaczy być dobrym człowiekiem. To książka także dla tych, którzy wierzą, że dobrze podana historia może “skrócić drogę”.
Jedna z czytanych dziś przeze mnie Jankowi bajek:

BAJKA O ZŁYM WILKU
Adaś (trzy lata):
– Opowiedz mi bajkę o złym wilku.
Kasia (dziesięć lat):
– Ależ nie ma złych wilków, są tylko wilki nieszczęśliwe.

Nie ma złych ludzi…

czytanie2

czytanie

A na koniec kołysanka, którą przypomniała mi ta bajka:

1. Kołysanka dla Tesi - Chily My     
Karina

About Karina

Żona Krzysia, mama Janka. Kobieta renesansu, której niezliczone talenty nie pozwalają jej odkryć, co tak naprawdę w życiu chciałaby robić, poza byciem żoną, matką i ostoją rodziny. Jako mała dziewczynka do swojego taty wołała: - Janku mój! Co robisz? W odpowiedzi słyszała: - Drzwi do lasu. Stąd imię jej chłopca, stąd nazwa bloga.

7 thoughts on “Dla ducha i ucha

  1. wiola

    Bajki Ferrero są samym sednem, bez zbędnych opraw retorycznych, pisarskich figur. Bardzo je lubię, trochę nawet wychowałam się na nich. Swego czasu, chyba pod koniec podstawówki zażyczyłam sobie tylko je dostawać w prezencie..
    Janek ma obłędne rzęsy! Pierwsze zdjęcie-love<3! Piękny syn!

  2. wiola

    Śliczna kołysanka, ja uwiebiam tą: http://www.youtube.com/watch?v=W2ZfcEkseSc
    Czyli już dwie ;) dobrej niedzieli Kochani!

    • Karina

      Znamy, lubimy:-D. Była tu. Z kołysankami jeszcze pokombinujemy, żeby nasze wersje może nagrać… Pozdrawiam

  3. Kiedy Janek zaczął interesować się tym, co Mu czytacie?

    • Karina

      pierwszą książkę dostał na gwiazdkę. Czytać zaczęłam ostatnio, bo wcześniej przeważnie po kąpieli i wieczornym cycu zasypiał, a teraz ma późną drzemkę i zasypia często po 21, a nawet o 22, więc czas po kąpieli jest na przytulanki, turlanie się po łóżku, wygłupy, a potem kołysanka lub opowiadanie i przy następnym posiłku, wyciszony, już zasypia. Więc to raczej na zasadzie tworzenia nowego rytuału wieczornego wyszło niż z zainteresowania, bo on nadal dosłownie “pożera” książki;-)

  4. A na zdjęciach wygląda na zainteresowanego ;)

    • Karina

      Nawet był, do czasu aż tata zaczął robić zdjęcia. Pasek od aparatu LOVE;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>